¶lub,¶lubne,wesele
09 wrze¶nia 2010r. (10:41);  Imieniny: Aldony, Jakuba, Sergiusza
Największy polski portal ¶lubny



logowanie firmy


WARTO WIEDZIEĆ


25.03.2005
Przez żołądek do serca...

Znajdują się m.in., w niektórych owocach, warzywach, ziołach a nawet jadalnych płatkach kwiatów (np. nagietków). Żyjąc w ciągłym stresie, borykając się z problemami dnia codziennego nawet najbardziej zakochane w sobie pary coraz rzadziej odczuwają ochotę na miłosne uniesienia, zapominając o zbawiennej mocy afrodyzjaków. Wielokroć nawet nie zdając sobie sprawy z tego, że wiele z nich znajduje się na wyciągnięcie ręki lub...widelca. A wystarczyłoby przecież włączyć do codziennego menu cząstkę pomarańczy, plaster pomidora, korzeń pietruszki, szczyptę szafranu lub wzbogacić jadłospis o garść orzechów, kawałek czekolady albo łyżkę miodu aby obudzić drzemiące głęboko w partnerze żądze. Słowo afrodyzjak pochodzi od imienia greckiej bogini miłości, płodności oraz małżeństwa - Afrodyty. Była ona matką Erosa, rzymskiego Amora. Jako bogini płodności poświęcono jej m.in. owoc granatu, który później również uznano za afrodyzjak. Afrodytę, zależnie od wierzeń, uosabiano zarówno z miłością czystą jak i zmysłową. Wierząc lub nie w zbawienną moc afrodyzjaków trzeba pamiętać, że od początków historii ludzkości stanowiły one przedmiot dużego zainteresowania. W antycznej Grecji „na wagę złota” była ambra – wydzielina z przewodu pokarmowego kaszalota. W starożytnym Rzymie znano ambrozję, dająca nie tylko nieśmiertelność ale także będącą napojem lub potrawą miłosną o pięknym zapachu i smaku, podawaną kochankom dla rozbudzenia w nich namiętności. Afrodyzjaki znały i stosowały również cywilizacje – arabska (mleko wielbłądzie), chińska (rybie wnętrzności) i hinduska (ptasie gniazdo), dla których miłość była i jest przedmiotem kultu. Wciągu wieków wiele tajemniczych mikstur, napojów, potraw oraz ziół odeszło w zapomnienie po tym jak okazało się, że są trujące i zagrażają zdrowiu a nawet i życiu. W przeszłości na przykład za afrodyzjak uchodził alkohol, który z wiadomych powodów szybko jednak został wykluczony. Do dziś krążą też legendy na temat niesłychanych właściwości m.in. grzebienia koguta (we Francji) oraz krwi byka (w Hiszpanii). O sposobach przyrządzania różnorodnych napojów i potraw obdarzonych magiczną siłą mówią archaiczne księgi oraz manuskrypty, będące kopalnią receptur. Wiele anegdot i ciekawostek na temat afrodyzjaków zawiera literatura światowa, m.in. pamiętniki słynnego włoskiego uwodziciela Giovanniego Giacomo Casanovy. Co ciekawe, dysponując odpowiednimi - niekiedy egzotycznymi składnikami (korzeniem żeń-szenia czy imbiru, kawiorem, skorupiakami lub przepiórczymi jajami), wiele przepisów bez problemu da się odtworzyć i sporządzić w dzisiejszych warunkach domowych. Stały się one bowiem frapującym tematem wielu współczesnych książek kulinarnych, z których można bez ograniczenia czerpać inspiracje oraz wiedzę. I tak, wśród mięs o właściwościach afrodyzjakalnych prym wiedzie jagnięcina, mięso z jelenia i zająca oraz z dzikiego ptactwa (bażanta, przepiórki). Owocami przydającymi sił witalnych są m.in.: banany, granaty oraz figi. Amatorzy owoców morza i ryb koniecznie powinni przetestować właściwości: homara, krewetek, ostryg, łososia, śledzia oraz tuńczyka. Orzechy - laskowy, kokos, migdał, pistacja i włoski, to również silne afrodyzjaki. Warto po nie sięgnąć zwłaszcza, że są stosunkowo łatwo dostępne. Z kolei przyprawami potrafiącymi przyprawić o prawdziwy zawrót głowy są: chili, cynamon, goździk, imbir, pieprz, szafran oraz wanilia. Wśród warzyw zaś królują: szparagi i trufle. Na liście ziół o magicznych właściwościach figurują m.in. koperek, majeranek, mirt oraz rozmaryn. Wielowiekową tradycję posiadają też kawior (z Rosji) serwowany jako przystawka oraz czekolada (z Peru), którą podaje się w postaci płynnego lub stałego deseru. Prawdziwą ciekawostkę w temacie afrodyzjaków kulinarnych stanowią kwiaty. Już w starożytności uznawano miłosną moc kwiatów pomarańczy, które były istotnym elementem bukietu ślubnego oraz podstawowym składnikiem naparu wypijanego przez małżonków w noc poślubną. Podobnie traktowano róże, które układano w girlandy i nakładano na szyje nowożeńców. Następnie pojono ich różanym winem. Gwarantem wiecznej miłości oraz płodności były napoje i potrawy z fiołków i orchidei. Motyw nagietek, jako skutecznego jadalnego afrodyzjaka przewija się też w głośnym hinduskim filmie „Monsunowe wesele”. Jako cenne afrodyzjaki, dodające sił witalnych, uchodzą poza tym produkty kwiatów - miód i mleczko pszczele.
Można jednak zadać pytanie, jaki tajemny związek łączy miłość z jedzeniem. Otóż zarówno apetyt na miłość jak i na potrawy rodzi się w mózgu, a ściślej mówiąc w podwzgórzu, w którym znajdują się ośrodki kierujące pobieraniem pokarmu oraz reakcjami emocjonalnymi i czynnościami seksualnymi. I tak na przykład: obecność w diecie pomarańczy bogatych w witaminę C stymuluje nadnercza do produkcji hormonów płciowych. Dodając do potraw kardamon można zahamować impotencję partnera. Bogate w likopen pomidory przeciwdziałają chorobom prostaty. Spożywając orzechy, bogate w kwas linolowy, również pobudzamy produkcję hormonów. Napoje kawowe natomiast powodują wzrost poziomu dopaminy, dzięki której wzrasta ochota na miłość. Podobnie dzieje się w następstwie spożycia czekolady. Znając skład afrodyzjaków, wierząc w ich moc i chcąc połączyć przyjemne z pożytecznym, można pokusić się o przygotowanie miłosnego menu tylko dla dwojga na przykład z okazji rocznicy ślubu, która wzmocni łączącą małżonków więź, na zawsze pozostawiając w ich pamięci niezatarte wspomnienia.


¶lub,¶lubne,wesele
09 wrze¶nia 2010r. (10:41);  Imieniny: Aldony, Jakuba, Sergiusza