|
|
ślub,ślubne,wesele |
09 września 2010r. (10:42); Imieniny: Aldony, Jakuba, Sergiusza
|
|
|
||||
|
|
21.12.2008 Bellissima jak najbardziej polecam już trzeci koleżanka kupiła tam sukienke i wszystko jak najbardzij OK! Ja już po ślubie 27.08.2008 Uwaga na oszustwa w Bellissimie! Zakupiłam i spisałam protokół na sukienkę firmy Mori Lee 3604, ale 2 dni przed ślubem zauważyłam, że otrzymałam suknię z firmy Annais model elina. Te sukienki są bardzo podobne, mają podobne hafty (miejscami inne), różnicy praktycznie nie widać (no chyba,że w cenie). Na szczęście nie była to wielka tragedia dla mnie, bo i tak pięknie wyglądałam w tej sukni ślubnej. Jednak ostrzegam sprawdzajcie dokładnie metki sukienki jaką wynosicie z tego salonu ślubnego. gość2 27.08.2008 Uwaga na oszustwa w Bellissimie! Zakupiłam i spisałam protokół na sukienkę firmy Mori Lee 3604, ale 2 dni przed ślubem zauważyłam, że otrzymałam suknię z firmy Annais model elina. Te sukienki są bardzo podobne, mają podobne hafty (miejscami inne), różnicy praktycznie nie widać (no chyba,że w cenie). Na szczęście nie była to wielka tragedia dla mnie, bo i tak pięknie wyglądałam w tej sukni ślubnej. Jednak ostrzegam sprawdzajcie dokładnie metki sukienki jaką wynosicie z tego salonu ślubnego. gość2 22.08.2008 uwaga przyszłe panny młode! w dobie dzisiejszej konkurencji i troski o klienta salon Bellissima chyba nie bardzo nadąża aby klientka czuła się usatysfakcjonowana! zamówiona suknia okazała sie być w innym kolorze!sposób zachowania sie pani kierownik salonu to skandal! ,,rzucanie mięsem,, i przekleństwa jakie słyszałam pod moim adresem z ust tej pani z zaplecza oczekując na odbiór sukni to wstyd i hańba dla Firmy ale i dla tej osoby!!!! oburzona 10.08.2008 Ja jestem bardzo zadowolona z salonu Bellissima!Kupiłam suknie z firmy annais,a wsystkie przymiarki robiła mi p.Bożena i bardzo polecam miła i bardzo fachowa obsługa,zna sie na rzeczy :-) ZADOWOLONA 10.05.2008 Musiałam zrobić porządną awanturę, żeby w końcu powiedziała że poszuka w magazynie i spyta jeszcze szefowej.Oczywiście sukienka się znalazła ale niesmak pozostał odradzam 10.05.2008 Ja kupowałam swoja suknie w salonie obok Bellisimy, te salony mają wspólną szefową.Zamówiłam sukienkę z wyprzedaży wpłaciłam 100zl zaliczki miałam tylko odebrać tą samą suknie jak przyniosę resztę pieniędzy. Jak przyszłam suknie którą mi chciano sprzedać była inna!gorszej jakość materiał, inna koronka i naprawdę koślawo uszyta.Sprzedawczyni wmawiała mi ze to ta suknia, którą zamawiałam bo innej nie ma w sklepie i musiało mi się coś pomylić. odradzam 19.02.2008 A ja kupiłam sukienkę Bellissima na internecie miesiąc przed slubem i była o numer za mała. Dziewczyna od której ją kupiłam przerobiła ją zobie z rozmiaru 38 na 36 a ja ponownie z 36 na 38. Zrobiłam to sama na tydzień przed ślubem bez nerwówki i wyszła świetnie. Czułam się w niej bosko i jest boska . Pozdrawiam i nie dajcie się zwariować przed ślubem. Gosia 05.12.2007 Potwierdzam!Obsługa jest miła zanim nie zdecydujesz się na zakup, potem się zmienia.Miałam 8 przymiarek,bo sukienka była fatalnie uszyta,w dzień ślubu poodklejały mi się koronki. Obsługa porażka,"kierowniczka" Bożena tak bezczelna,że...Tak dla przestrogi:na 4 dni przed ślubem,kiedy poszłam odebrać suknie,była wogóle nieodświeżona,nie zrobione poprawki i uwaga- miała rozwalony zamek(!)Ta sukienka kosztowała mnie tyle nerwów, że naprawde omijajcie ten salon szerokim łukiem! gość 21.09.2007 Ja byłam świadkiem rozmowy w przymierzalni, gdzie dziewczyna krytykowała te "wieszaki" obsługujące klinetki. Okazało się, że suknia nie ta i nie tak uszyta jak chciała. A do ślubu 2 tygodnie. Potwierdza się powiedzenie, że Bellisima zeszła na psy. Dziewczyny nie kupujcie tam sukien. Zawiedziona 21.09.2007 A ja mam trochę inny problem. Kochana uważaj na wszelkie salony sukien slubych, a W SZCZEGÓLNOŚCI NA SALON WE WROCŁAWIU przy ul. SOKOLNICZEJ - BELISIMA i salon obok (przed nim patrąc od strony Cuprum). Udalam się do salonu na 10 miesięcy przed ślubem, aby wybrać odpowiedni dla siebie model a nie jestem anorektycznej figury. Usłyszałam, że na zdjęcie miar wystaczy jak przyjdę 4 miesiące przed ślubem. Oki byłam, a pierwsza przymiarka na 3 miesiące przed. I co. Byłam, ale suknia nie ta, bo mojej nie uszyli (2 miesiące od zdjęcia miar, co one robią), zakładałam jakieś płachty materiału, który nawet nie wyglądał jak suknia. A teraz na miesiąc przed ja mierze suknię na moje wymiary ale nie w tym kolorze. Także jestem zdania, że Bellismina zeszła na psy. Nie zależy im na klientach, ważne jest aby pokazać się na targach. Klientki indywidualne won, bo salon jest stworzony do innych celów. Kasa, Kasa, Kasa. Tylko tym się kierują. A jak ktoś kupuje suknię za 1200 zł to nie jest żadnym klientem. NIE KUPUJCIE SUKIEN W BELLISIMIE. Zdesperowana panna młoda |
|||
|
|
ślub,ślubne,wesele |
09 września 2010r. (10:42); Imieniny: Aldony, Jakuba, Sergiusza
|